Europejski Fundusz Rolny na rzecz rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie.

Operacja mająca na celu sprawne wdrażanie LSR, w tym realizacja Planu Komunikacji współfinansowana jest ze środków w ramach działania "wsparcie na rzecz kosztów bieżących i aktywizacji".

Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

Przewidywane wyniki operacji: postęp w realizacji sprawnego wdrażania LSR.

Stowarzyszenie Kraina Szlaków Turystycznych Lokalna Grupa Działania

69-200 Sulęcin, ul. Lipowa 20D, tel. 95 755 44 22, fax: 95 755 44 22, rodzinnyraj@gmail.com

stronę odwiedziło

1912839 gości

Osobowości z gminy Krzeszyce

(opublikowano: Czwartek 19 listopada 2015)

Małgorzata Bamber

Dopiero będzie mieszkanką Brzozowej, a już zyskała sympatię i zaufanie mieszkańców tej miejscowości jako prezes stowarzyszenia ,,Ludzie lasu".  Pomimo krótkiego okresu działania stowarzyszenie ma już sporo dokonań na koncie. W samej Brzozowej mieszka zaledwie 20 rodzin, a w 2011 r., dzięki stowarzyszeniu, udało się zorganizować tam dwie duże imprezy: w maju odbyły się Europejskie Warsztaty Zduńskie, a w październiku festyn ,,Festiwal Smaków". Festyn zgromadził blisko 1000 gości z całego województwa i z Niemiec, była pyszna zabawa. Zobaczcie w galerii na stronie internetowej www.stowarzyszenieludzilasu.pl

Ponadto Małgorzata Bamber chce, aby tak jak ona wszyscy zachwycili się urodą Brzozowej, wspaniałą przyrodą, życiem w zgodzie z przyrodą, choćby tylko w okresie wakacji. Dlatego zależy jej na ożywieniu agroturystyki, by do Brzozowej przyjeżdżali mieszkańcy miast. Myśli także o miejscowych. Pierwszy pomysł – plac zabaw dla dzieci. Chcecie wiedzieć, jak ożywić wieś – skontaktujcie się z Małgorzatą Bamber. Tel.   509 548 847 lub piszcie na adres: stowarzyszenieludzielasu@onet.pl.

Nie zapomnijcie przyjechać na Festiwal Smaku w 2012, 2013, 2014 roku! 

 

Felicja Czarnecka

Specjalnością pani Felicji jest haft krzyżykowy. Nauczyła się go od matki, ale talent przejęła chyba aż po babci. Często sięga do wzorów haftów stosowanych przez jej babcię, mieszkankę Tarnopolskiego, regionu, gdzie ten rodzaj haftu był szczególnie kultywowany. Swojej pasji potrafi poświęcić wiele czasu i pracy. A spod jej ręki wychodzą prawdziwe arcydzieła. Niewiele dotąd wystawiała, miała tylko jedną wystawę zagraniczną (Niemcy, Altlandsberg, 2006), ale warto obejrzeć jej haftowane obrazy i poznać tę niezwykle sympatyczną mieszkankę Kołczyna. Prosi o uzgodnienie terminu przed przyjazdem. Tel.723117647.  

 

Jarosław Ćwiertnia

Zobaczyć go można na chyba wszystkich plenerowych imprezach i jarmarkach w regionie. Prezentuje swoje rzeźby, także rzeźbi na oczach widzów, by wszyscy widzieli, jakie ma zdolności w rękach. Rzeźba figuralna to tylko jedna z dziedzin jego twórczości, wykonuje także płaskorzeźby, ozdabia przedmioty drewniane, a nawet maluje olejami na płótnie. Ma poczucie, że jest twórcą ludowym. Tworzy od najmłodszych lat i zawsze tak, jak mu serce dyktuje. A że jego prace podobają się ludziom, robi je chętnie, także na zamówienie. Wiele jego prac ozdabia prywatne domy, kilka można obejrzeć u zbieraczy w gminie Krzeszyce, m.in. u pani Renaty Kuświk w Kołczynie, a cztery rzeźby eksponowane są w Muzeum Chleba w Bogdańcu. Jeśli chcecie zaprosić Jarosława Ćwiertnię, a zawsze chętnie przyjeżdża, dzwońcie na numer 694 205 478.

 

Elżbieta Dominiczak

W Muszkowie, gdzie mieszka i prowadzi bibliotekę, nic nie może się zdarzyć bez jej wiedzy i udziału. Udostępnianie książek to tylko wycinek jej pracy na rzecz mieszkańców Muszkowa. Od prawie 20 lat jest animatorką dziecięcych  i młodzieżowych teatrzyków i zespołów tanecznych. Sama pisze teksty, reżyseruje, a nawet podpowiada pomysły scenograficzne. Gdy dzieci wyrastają z teatru „Pajacyk”, przechodzą do młodzieżowej „Garderoby”, a „Pajacyk” zasila następny rocznik młodych mieszkańców Muszkowa. I tak teatrzyki działają na okrągło. Występują najczęściej w miejscowym kościele, gdzie akustyka jest bardzo dobra, a także w wyremontowanej niedawno sali wiejskiej. Chętnie także prezentują się poza własną wsią, na licznych imprezach w gminie i w powiecie. Wszystkie zdarzenia odnotowywane są w oryginalnie prowadzonej kronice, która ma już kilka tomów i jest trwałym świadectwem dokonań zespołów z Muszkowa. Jeśli chcecie zaprosić „Pajacyka” lub „Garderobę” dzwońcie: tel. 605 666 758, lub piszcie na adres: elzbietadominiczak@onet.pl. Albo przyjeżdżajcie do Muszkowa zobaczyć zespoły, bibliotekę i panią Elżbietę Dominiczak, która stale ma doskonałe pomysły.

 

Józef Jachimowski

Archeolog amator, zbiera wszelkie pamiątki związane z kulturą regionu. Na terenie swojej posiadłości w Krzeszycach odkrył ślady cmentarzyska łużyckiego. W kolekcji posiada różnego rodzaju narzędzia krzemienne, a o każdym eksponacie opowiada niezwykle ciekawie. Przez blisko rok – do czerwca 2011 – jego zbiory prezentowane były w Domu Joannitów w Sulęcinie. Chętnie nieodpłatnie pokaże je także w innych miejscowościach, jeśli organizatorzy zapewnią zabezpieczenie. W Krzeszycach prowadzi prywatne muzeum pamiątek, do którego zaprasza, szczególnie dzieci i młodzież, bo bardzo lubi dzielić się swoją wiedzą o kulturze regionu. Ma szczególny talent do tworzenia figurek z gliny. W bibliotece w Krzeszycach prowadzi warsztaty dla dzieci, podczas których przekazuje swoją wiedzę i umiejętności. Bardzo sympatyczny, energiczny, wesoły, nikogo nie odprawi z kwitkiem. Ale trzeba się zapowiedzieć: tel. 781317153

 

Renata Kuświk

Mieszkanka wsi Kołczyn, która na swojej posesji stworzyła prawdziwy skansen. Kolekcjonuje stare przedmioty i narzędzia, o każdym ciekawie opowiada. Bardzo dobrze zna historię swojej miejscowości i całego regionu. Gotowa jest do oprowadzania po Kołczynie i okolicy. Na pewno zaprowadzi Was na plac Jana Pawła II. Znajduje się on przy wjeździe do wsi, a różni się tym od innych placów, że... rośnie na nim pięć 400- 500-letnie dębów szypułkowych. Najwyższy ma 27 metrów. Reneta Kuświk spisała legendę o tych dębach.  Według niej to zamienieni w drzewa chłopcy, na których klątwę rzuciła... Jeźdźcie do Kołczyna, by od pani Renaty Kuświk dowiedzieć się więcej. Gdy władze gminy chciały sprzedać działkę z dębami, pani Kuświk a z nią inni mieszkańcy wsi, się sprzeciwili. Teraz dęby – pomniki przyrody – są symbolem Kołczyna. Renata Kuświk prowadzi ciekawą kronikę zdarzeń we wsi, pod dębami i nie tylko. Ileż tam niezwykłych wpisów! Zobaczcie – tel. 95 757 4817.

 

Jerzy Ożóg

Jeśli do tej pory nie spełniliście swoich marzeń z dzieciństwa, Jerzy Ożóg z Malty pokaże, jak to zrobić. On marzył o lataniu. Teraz jest paralotniarzem, zdobywa kolejne uprawnienia i stopnie wtajemniczenia. Uzyskał już licencję na loty z silnikiem, a  najdłuższy dotąd przelot bez międzylądowania z wykorzystaniem prądów powietrznych wykonał podczas zlotu w Słowenii w Kobarit w 2011 r. Gdy czytacie tę informację, Jerzy Ożóg już pewnie wrócił z Nepalu, a może z jeszcze innej dalekiej podróży, bo chce być tam, gdzie warunki do latania są najlepsze. Niestety, prezentacji paralotniczych nie sposób zaplanować dużo wcześniej, bo zależą one od pogody. Dlatego nie wystarczy uzgodnienie terminu pokazu, trzeba także patrzeć w niebo, czy sprzyja im aura. Ale nawet bez lotów, Jerzy Ożóg chętnie opowie, jak wygląda świat z wysoka, jak zdobywa się paralotniarskie uprawnienia i jak realizuje marzenia z dzieciństwa. Tel. 502146325 lub e-mail: maltatrak@wp.pl.

Franciszek Pikota

Emerytowany nauczyciel Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych w Sulęcinie, który lat wiele poświęcił swoim uczniom i szkole, obecnie mieszka w Brzozowej, w spokojnej i malowniczej miejscowości. Zajmuje się pisaniem wierszy, a także działalnością na rzecz ochrony kościoła w Kołczynie. Spod jego ręki wyszła ogromna ilość wierszy, niestety, nie publikowanych, ale znanych wśród miejscowych. Często prezentuje wiersze podczas mszy. Zależy mu również na zachowaniu wiedzy o historii regionu i jego mieszkańcach, przygotował monografię wioski Brzozowa. „Chciałbym – mówi – aby moje działania szerzej służyły propagowaniu zabytków kultury i budownictwa w gminie, żeby szkoły kształciły  w tym zakresie, a biblioteki prowadziły wystawy dotyczące historii regionu.” Dlatego chętnie weźmie udział w różnych formach poszerzania wiedzy o regionie, chętnie przyjmie zainteresowanych u siebie, a nawet poczyta wiersze. Tel. 606178536.

 

Rudniczanki

Wszystkie członkinie zespołu mieszkają w Rudnicy, a tylko kierownik – Mirosław Kościukiewicz się wyłamał, ale i tak bardzo jest z zespołem związany. Zespół powstał w 1964 r. i należy do najstarszych zespołów śpiewaczych na Ziemi Lubuskiej. Przez te lata zdobył wiele nagród na licznych festiwalach, jego piosenki często są prezentowane w Radiu Zachód, wiele razy był w czołówce  Radiowej Listy Przebojów „Na Swojską Nutę”, występował w Niemczech i w Holandii. Zespół posiada liczne dowody uznania i wpisy do kroniki oraz spory zbiór dyplomów i zdobytych pucharów, a także medal ,,Za Zasługi dla Ziemi Sulęcińskiej”. W 1987 r. nagrodzony został przez Ministerstwo Kultury i Sztuki za całokształt dokonań nagrodą w postaci strojów ludowych. Panie w nich pięknie się prezentowały. Paniom akompaniuje na akordeonie Mirosław Kościukiewicz, także laureat konkursów akordeonowych. Bardzo chciałby, aby zespół nagrał swoją pierwszą płytę, na której by się znalazły piosenki nagranie dla Radia Zachód i inne, nowsze. Zależy mu na prezentowaniu dokonań zespołu i krzewieniu kultury ludowej. Z zespołem można się spotkać albo w Rudnicy, albo na którymś z koncertów. Zespół najczęściej występuje na plenerowych imprezach. Gdzie i kiedy, najlepiej dowiedzieć się bezpośrednio e-mailem: zespol.rudniczanka@wp.pl.

Marzanna Rzemieniecka

W Przemysławiu nic nie może się odbyć bez Marzanny Rzemienieckiej, która jest sołtysem wsi a także przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich. Półka pełna pucharów, ścian by zabrakło dla dyplomów. Koło zdobywa nagrody przede wszystkim za kulinarne umiejętności jego członkiń, a także za wieńce dożynkowe.  Wszystkie sukcesy odnotowywane są w kronice Koła, która jest jednocześnie kroniką wsi. A przecież Przemysław słynie – także dzięki Marzannie Rzemienieckiej – z takich imprez jak: ,,Bieg śladami wiosny”, ,,Dożynki w Przemysławiu”, ,,Piknik rodzinny” i innych. Na te imprezy pani Marzanna zaprasza do Przemysławia przede wszystkim, a także prosi o odszukanie reprezentacji jej wsi na różnych imprezach wiejskich w regionie. Będzie tam na pewno. Chętnie przedstawi inne panie działające w Kole Gospodyń, opowie, jak zrobiono kolejny nagrodzony wieniec, da przepis na pyszne ciasto lub obiadowe drugie danie z karkówki. Działania w Kole dają jej wiele satysfakcji i są frapującą odskocznią od codziennych zajęć domowych. Tel. 604480259     

Lesław Skowroński

„Moja pasja do rzeźbiarstwa przerodziła się w zawód, który obecnie wykonuję” – mówi z dumą Lesław Skowroński. Trzeba być szczęściarzem, by wykonywanie tego, co jest pasją, stało się podstawowym zawodem i dawało utrzymanie. A Lesław Skowroński tak może o sobie powiedzieć. Porzucił pracę w wyuczonym zawodzie elektronika, a przyjmuje zlecenia na rzeźby z różnych tworzyw. Najczęściej są to obiekty duże i ciężkie, dlatego wszystkich, którzy chcą je wypożyczyć na wystawy uprzedza: myślcie o transporcie. W Malcie, gdzie mieszka i pracuje, nie ma warunków, żeby je pokazywać, dlatego poleca oglądanie ich w miejscu przeznaczenia: na przykład: kamień odsłonięty z okazji 650-lecia Krzeszyc, tablice w gorzowskiej katedrze, obelisk poświęcony Włodzimierzowi Korsakowi w leśniczówce Mszaniec, wiele rzeźb nagrobnych. Prace Lesława Skowrońskiego rezentowane były także na wystawach w Zielonej Górze. Prace pana Lesława Skowrońskiego podobają się odbiorcom, otrzymuje więc kolejne zamówienia. Aby trafić w ich nowe miejsca, warto mieć kontakt z autorem: tel. 502 363 794, e-mail: puchatek14@wp.pl.

 

Jolanta Solińska

Jest kierowniczką Gminnej Biblioteki Publicznej w Krzeszycach, ale oferta jej biblioteki daleko wykracza poza zadania statutowe. Tu można nie tylko poczytać i wypożyczyć książkę, ale przede wszystkim zetknąć się z regionalnymi twórcami, poznać przeszłość gminy, a nawet poćwiczyć jogę. Swoją pasją, jaką jest sztuka, stara się zarazić mieszkańców gminy. Od 2000 roku organizuje plenery plastyczne z udziałem znakomitych twórców, tu na spotkania z czytelnikami przyjeżdżają uznani pisarze, w bibliotece odbywają się wystawy artystów zapraszanych z całego kraju jak i miejscowych,w tym twórców ludowych. ,,Wielką kulturę ściągamy na zaścianek" – mówi Jolanta Solińska, jeśli zaściankiem można uznać miejsce tętniące życiem. Nikt w regionie gorzowskim nie potrafi tak skutecznie jak Jolanta Solińska  ściągnąć pieniędzy na ciekawe zadania. Utrzymuje stałe kontakty z gminą Altlandsberg, która współpracuje z Krzeszycami, a także z dawnymi mieszkańcami Krzeszyc. Dzięki ich pomocy w bibliotece działa Ośrodek Wiedzy o Gminie. Lista osiągnięć krzeszyckiej biblioteki jest długa. W 2011 r. „Gazeta Wyborcza” przyznała jej nagrodę w konkursie „Ale Sztuka”, w którym nagradzano artystyczne wydarzenia. Krzeszyckiej bibliotece przyznano nagrodę za systematyczną pracę z efektami. Jeśli będziecie w Krzeszycach w godzinach pracy, nie wolno wam ominąć biblioteki, jeśli poza godzinami, skontaktujcie się z Jolantą Solińską, a na pewno pokaże wam aktualną wystawę lub opowie o przeszłości gminy.

 Tel. 95 757 3218 lub 691 724 477, e-mail: gpbkrzeszyce@vp.pl

 

Bronisław Tokarczuk  

„Lubię się dzielić swoimi zbiorami – powiedział Bronisław Tokarczuk – lubię, pokazywać swoje eksponaty innym, rozmawiać o nich, zdobywać nowe wiadomości.”

Od lat kolekcjonuje wszystko co ciekawe, a w szczególności: monety, medale i ordery, również ikony, zegary oraz to, co się wiąże z symbolami państwowości polskiej. Zbiory ma szczegółowo skatalogowane i opisane, łatwo więc może z nich stworzyć interesującą ekspozycję. Swoje zbiory Bronisław Tokarczuk prezentował w tak prestiżowych miejscach jak Muzeum Lubuskie w Gorzowie, sale wystawowe Miejskiego Ośrodka Sztuki, galeria Uniwersytetu Trzeciego Wieku, biblioteki. Pasjonuje go także historia. Sam odnalazł różne przedmioty z cmentarzyska sprzed naszej ery. Część z nich przekazał do muzeum w Gorzowie Wlkp., a część do szkoły w Krzeszycach. Lubi spotkać się z młodzieżą, której chętnie opowiada o swoich zbiorach, pochodzeniu eksponatów, ich znaczeniu itd. Aby obejrzeć zbiory Bronisława Tokarczuka albo zaprosić go do siebie, trzeba się z nim skontaktować odpowiednio wcześnie. Bo część kolekcji ma on w gorzowskim mieszkaniu, część w Czartowie, skąd pochodzi i gdzie coraz częściej i na coraz dłużej wraca.

Bronisław Tokarczuk jest także wieloletnim krwiodawcą i rzecznikiem tej formy pomocy ludziom. Zdobył najwyższe odznaczenie – Kryształowe Serce za oddaną krew i szerzenie idei Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK). Zapytajcie go, dlaczego to robi. Tel. 609 533 595

 

Danuta Zalewska

„Moje działania są odskocznią od codzienności i formą relaksu, także psychicznego, dają mi więc odpoczynek, ale i satysfakcję z każdego dzieła” – powiedziała o swoich pracach Danuta Zalewska. Dziełami tymi są przede wszystkim artystyczne „koszulki” na jajka wykonywane różnymi technikami tkackimi, a także obrazy haftowane haftem krzyżykowym. Choć pani Danuta zna stare metody rękodzielnicze, stale poszukuje nowych, z wykorzystaniem aktualnych tworzyw lub trendów w modzie. Dzięki takiemu nowoczesnemu podejściu, jej prace prezentowane są na wystawach konkursu „Igłą malowane” w Gorzowie, a także podczas Dnia Chleba w Bogdańcu,  na prezentacjach gminy Krzeszyce oraz w bliźniaczym Altlandsbergu w Niemczech. Uznanie dla jej prac poświadczają dyplomy, podziękowania, notki prasowe. Chętnie pokaże swoje prace na wystawach w innych miejscowościach, ale nie ma możliwości prezentowania ich w swoim domu. Na wszelki wypadek telefon: 606 273 246.

 

Materiały z gminy Krzeszyce zebrała Marta Buczkowska.

facebook

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij